Egipt w 2026 roku to już nie jest ta sama "tania wycieczka za dwa tysiące", którą pamiętają nasi rodzice. Inflacja dojechała nawet piramidy, podbijając ceny o dobre 15% względem ubiegłego sezonu, ale umówmy się – przy obecnych cenach nad Bałtykiem, Hurghada wciąż wygląda jak promocja życia. Jeśli planujesz ucieczkę przed polską szarugą, przygotuj portfel na wydatek rzędu 4500-7000 PLN za osobę, zależnie od tego, jak bardzo kochasz luksus i czy Twoim priorytetem jest rafa, czy tanie drinki przy basenie.
Zanim spakujesz krem z filtrem i maskę do snorkelingu, musisz wiedzieć jedno: Egipt 2026 to gra kompromisów. Możesz lecieć do Hurghady, gdzie wiatr urywa głowę, albo do Sharm, gdzie za widok rybek zapłacisz "podatkiem od prestiżu". Wybór należy do Ciebie, ale jako stary wyga portalu Turistos powiem Ci wprost – nie daj się nabrać na zdjęcia z katalogów, bo rzeczywistość bywa zakurzona i głośna.
Lot z Warszawy czy Krakowa trwa nieco ponad 4 godziny, co jest idealnym czasem na obejrzenie dwóch filmów i zjedzenie suchej kanapki z lotniska. Wiza na lotnisku wciąż kosztuje 25 USD, czyli około 100 PLN, i jest to najszybszy sposób na legalny wjazd, chyba że wybierasz Sharm i nie planujesz ruszać się z Synaju. Wtedy masz 15 dni za darmo, ale zapomnij o wycieczce do Luksoru.
Hurghada 2026: Królestwo betonu i taniego all inclusive
Hurghada to klasyka gatunku, która nigdy nie wyjdzie z mody, głównie dlatego, że jest po prostu najtańsza. W 2026 roku za 7 nocy w przyzwoitym hotelu 4* zapłacisz około 4800 PLN od osoby, co przy obecnych realiach rynkowych jest ceną akceptowalną. Miasto to jeden wielki plac budowy wymieszany z bazarami, gdzie każdy chce Ci sprzedać "oryginalny" papirus za pół darmo.
Jeśli liczysz na spokój, to źle trafiłeś, bo Hurghada tętni życiem 24/7, a klaksony taksówek to lokalna ścieżka dźwiękowa. Zaletą jest jednak bliskość Luksoru – jeśli chcesz zobaczyć Dolinę Królów, to stąd masz najbliżej, choć "blisko" w Egipcie oznacza 4-5 godzin w autokarze. Pamiętaj, że w okresie od listopada do stycznia w Hurghadzie wieje tak mocno, że wyjście z basenu przypomina krioterapię.
Hotele takie jak Riwiera 4* trzymają fason, ale nie spodziewaj się cudów – jedzenie bywa powtarzalne, a animacje mogą przyprawić o ból głowy. Z drugiej strony, za snorkeling na Giftun Island zapłacisz śmieszne 50-70 EGP (około 4-6 PLN), co jest absolutnym hitem budżetowym. To idealne miejsce dla tych, którzy chcą słońca, ale nie chcą wydać na wakacje rocznych oszczędności.
Sharm El Sheikh: Rafy, luksus i wyższe rachunki
Sharm to zupełnie inna bajka, bardziej fancy i zdecydowanie droższa, gdzie ceny pakietów startują od 4800 PLN, a za topowe resorty typu Rixos zapłacisz lekko 6200-7000 PLN. Tutaj nie ma klasycznego miasta, jest za to ciąg enklaw turystycznych z Naama Bay na czele. Jest czyściej, nowocześniej i... nudniej, jeśli nie jesteś fanem siedzenia w resorcie.
Głównym powodem, dla którego dopłacasz te kilkaset złotych, jest rafa koralowa dostępna prosto z pomostu przy hotelu. W Hurghadzie musisz płynąć statkiem, w Sharm po prostu zakładasz maskę i widzisz Nemo. To ogromny plus, zwłaszcza że rejsy z lunchem kosztują tu już 200-300 PLN, więc lepiej mieć atrakcje pod nosem za darmo.
Warto odwiedzić SOHO Square, gdzie wstęp jest darmowy, a show fontann kosztuje symboliczne 100 EGP (8 PLN). To takie małe Las Vegas na pustyni, idealne na wieczorny spacer, żeby poczuć się jak "wielki świat". Pamiętaj jednak, że w Sharm ceny w restauracjach poza hotelem są skrojone pod portfel Europejczyka, więc all inclusive jest tu niemal obowiązkowe.
Kiedy lecieć, żeby nie spłonąć żywcem?
Planowanie wyjazdu do Egiptu w lipcu czy sierpniu to proszenie się o kłopoty i udar słoneczny w pakiecie. Temperatury rzędu 42°C sprawiają, że jedyną aktywnością, na jaką masz ochotę, jest leżenie w klimatyzowanym pokoju. Jeśli chcesz realnie odpocząć, celuj w okienko od października do kwietnia, kiedy słonko grzeje, ale nie zabija.
Październik to mój osobisty faworyt – woda w morzu jest nagrzana po lecie, a temperatura powietrza oscyluje wokół przyjemnych 28-29°C. Styczeń i luty to czas dla twardzieli i łowców okazji, bo choć w dzień jest 23°C, to wieczory bywają chłodne (17°C). To idealny moment na ferie zimowe 2026, o ile nie przeszkadza Ci wiatr.
Kwiecień to z kolei powrót upałów, ale jeszcze w granicach rozsądku (około 30-31°C). To ostatni dzwonek przed letnim piekłem, które zaczyna się w maju. Jeśli zastanawiasz się nad alternatywą, sprawdź kiedy jechać do Antalya, bo Turcja wiosną bywa równie urokliwa, choć morze jest tam wtedy znacznie zimniejsze.
| Miesiąc | Temp. Dzień (HRG) | Temp. Noc (HRG) | Woda |
|---|---|---|---|
| Październik | 28°C | 24°C | 26°C |
| Styczeń | 23°C | 17°C | 21°C |
| Kwiecień | 30°C | 23°C | 23°C |
Pieniądze i waluta: Egipski funt kontra rzeczywistość
Oficjalną walutą jest funt egipski (EGP), który w 2026 roku oscyluje wokół kursu 0,08 PLN za 1 EGP. Brzmi to jak raj dla oszczędnych, ale uważaj – ceny dla turystów często podawane są w dolarach lub euro. Zawsze miej przy sobie drobne funty na napiwki, bo słynny "bakszysz" to tutaj podstawa egzystencji.
Płacenie kartą w hotelach i większych sklepach jest bezpieczne, ale na bazarach króluje gotówka i twardy bargaining. Jeśli nie utargujesz co najmniej 30-50% ceny wyjściowej, to znaczy, że przepłaciłeś. To męczące, irytujące i dla wielu osób po prostu słabe, ale taka jest lokalna kultura sprzedaży.
Woda butelkowana to Twój najlepszy przyjaciel – 1,5 litra kosztuje około 2 EGP (16 groszy), więc nie ma sensu ryzykować zdrowia dla oszczędności. Unikaj lodu w drinkach, chyba że jesteś w hotelu 5* z certyfikowaną filtracją wody. "Zemsta Faraona" to nie mit, to statystyka, która dotyka co piątego turystę, więc miej pod ręką lokalny Antinal.
W Egipcie płacisz dwa razy: raz w biurze podróży, a drugi raz w drobnych dolarach za każdą przysługę, o którą nawet nie prosiłeś.
Atrakcje Hurghady: Gdzie wydać te kilka złotych?
Jeśli już znudzi Ci się leżenie plackiem, Hurghada oferuje kilka rozrywek, które nie zrujnują Twojego budżetu. Rejs na wyspę Giftun to absolutny mus – snorkeling tam jest naprawdę niezły, a koszt to zaledwie kilka złotych plus sprzęt. To jedna z niewielu rzeczy w Egipcie, która wciąż jest absurdalnie tania w 2026 roku.
Dla rodzin z dziećmi idealny będzie Park Wodny Jungle Aqua, gdzie bilet całodniowy kosztuje około 400 EGP (32 PLN). To uczciwa cena za dzień pełen zjeżdżalni i krzyków radości (lub przerażenia). Jeśli wolisz coś spokojniejszego, El Gouna Marina to darmowy spacer w otoczeniu luksusowych jachtów, gdzie poczujesz się, jakbyś nie był w Egipcie.
Dla fanów historii pozostaje Safaga – transport z Hurghady to około 150 EGP (12 PLN). To mniej turystyczne miejsce, gdzie można poczuć nieco więcej autentycznego klimatu niż w kurortowym getcie. Jeśli jednak szukasz czegoś bardziej "europejskiego" w podobnym budżecie, sprawdź atrakcje w Antalya, gdzie standard bywa wyższy, choć egzotyka mniejsza.
- ✓ Niskie ceny atrakcji lokalnych
- ✓ Ciepłe morze przez cały rok
- ✓ Krótki lot z Polski
- ✗ Natrętni sprzedawcy i naciągacze
- ✗ Ryzyko problemów żołądkowych
- ✗ Silne wiatry w Hurghadzie
Sharm El Sheikh: Co warto zobaczyć poza basenem?
W Sharm numerem jeden jest Park Narodowy Ras Mohamed. Wstęp kosztuje około 80 EGP (6,4 PLN), co jest ceną wręcz śmieszną za jeden z najlepszych punktów snorkelingowych na świecie. Przygotuj się jednak na tłumy – w 2026 roku turystyka masowa ma się tu świetnie i czasem w wodzie jest więcej ludzi niż ryb.
Quad safari po pustyni to koszt około 300 EGP (24 PLN) za godzinę szaleństwa w pyle. To świetna zabawa, pod warunkiem, że nie przeszkadza Ci bycie częścią kolumny 20 innych quadów jadących w żółwim tempie. Wieczorem Naama Bay kusi darmowym spacerem, ale przygotuj się na bycie zaczepianym co 5 metrów przez naganiaczy do restauracji.
Jeśli masz więcej czasu i nie boisz się długiej drogi, Klasztor św. Katarzyny u stóp Góry Synaj to przeżycie duchowe i wizualne. Pamiętaj jednak o ostrzeżeniach MSZ – Synaj Północny to strefa "no-go", więc trzymaj się sprawdzonych wycieczek organizowanych przez duże biura. Bezpieczeństwo w kurortach jest wysokie, ale poza nimi bywa różnie.
Egipt vs Turcja i Grecja: Gdzie uderzyć w 2026?
Wielu moich czytelników pyta: "Egipt czy Turcja?". Odpowiedź zależy od tego, kiedy lecisz. W styczniu Turcja (Antalya) oferuje około 18°C, co jest dobre na spacer, ale słabe na kąpiel. Egipt z 24°C wygrywa ten pojedynek bez walki. Cenowo Turcja jest o około 20% tańsza (3500-5500 PLN), ale to oferta dla tych, którym nie zależy na upale.
Grecja, np. Kreta, w 2026 roku to wydatek rzędu 5000-7500 PLN za all inclusive. Jest drożej, lot jest krótszy, a jedzenie... cóż, grecka kuchnia bije egipską na głowę pod każdym względem. Jednak Egipt ma to "coś" – tę pustynną egzotykę i rafy, których w Europie po prostu nie znajdziesz. Jeśli chcesz porównać detale, zobacz artykuł Turcja czy Grecja – gdzie taniej?.
Tunezja (Sousse) to cenowy średniak (4000-6000 PLN), który jest ciekawą alternatywą, jeśli Egipt Ci się już znudził. Pamiętaj jednak, że standard hoteli w Tunezji bywa jeszcze bardziej "losowy" niż w kraju faraonów. Egipt 2026 pozostaje złotym środkiem dla tych, którzy chcą gwarantowanej pogody zimą bez leżenia 12 godzin w samolocie na Malediwy.
Praktyczne pułapki: Na co uważać, żeby nie stracić nerwów?
Taksówkarze w Egipcie to osobna kategoria ludzi, którzy potrafią wyczuć turystę z kilometra. Zawsze, ale to zawsze negocjuj cenę przed wejściem do auta, a najlepiej używaj aplikacji Uber lub Careem. Dzięki temu unikniesz kłótni o "brak drobnych" czy nagłe podwyżki ceny w połowie drogi, co jest plagą w Hurghadzie.
Uważaj na fałszywą "policję turystyczną". Czasem zdarzają się osobnicy w cywilu, którzy żądają paszportu lub łapówki za rzekome wykroczenia. W takiej sytuacji nie dawaj dokumentów do ręki, tylko poproś o udanie się do najbliższego posterunku lub wezwij ochronę hotelu. Zazwyczaj oszuści wtedy szybko rezygnują z "interwencji".
Największą pułapką jest jednak... darmowy wielbłąd. "Zrób zdjęcie za darmo" kończy się żądaniem 20 dolarów za zejście z grzbietu zwierzaka. To stary trik, ale wciąż działa na nowicjuszy. Egipt wymaga twardej skóry i asertywności. Jeśli to masz, będziesz się świetnie bawić. Jeśli nie – wrócisz z walizką pełną niepotrzebnych bibelotów i pustym kontem.