Najbardziej podobało mi się to, że w Alpenkrone szybko wchodzi się w normalny urlopowy rytm. Przy formule śniadania i obiadokolacje nie trzeba co chwilę myśleć, co dalej robić, więc człowiek naprawdę odpoczywa, zamiast ciągle ogarniać logistykę.
Ładowanie...