Po kilku dniach pobytu przy cenie od 1764 zł ten hotel naprawdę da się obronić. Nie miałam poczucia, że wszystko jest tylko pod zdjęcia, bo całość wypadała po prostu spójnie i bez przykrych niespodzianek.
Ładowanie...
Ładowanie...
Bodrum to Turcja, która wygląda jak Grecja — białe domki, jachty w marinie i kamienna starówka z zamkiem Joannitów. Club Paloma Family (ex Bitez Paloma Apartments) (od 1764 zł) mierzy się tu z oczekiwaniami zupełnie innymi niż na Riwierze: kameralność, klimat i wieczory w mieście zamiast przy basenie.
Sprawdzamy, czy ten hotel gra w grę, o jaką chodzi w Bodrum — czy raczej próbuje być resortem tam, gdzie resorty nie do końca pasują.
Bodrum to kompletnie inne Turcja niż Riwiera — białe domki, jachty, kamienne uliczki i Morze Egejskie zamiast Śródziemnego. Club Paloma Family (ex Bitez Paloma Apartments) w Bodrum (od 1764 zł) gra w inną grę niż resorty w Side czy Alanyi: tutaj kameralność i klimat liczą się bardziej niż rozmiar aquaparku.
W Bodrum wartość hotelu mierzy się bliskością do mariny, widokiem na zamek św. Piotra i tym, czy wieczorem da się wyjść na kolację do miasta zamiast jeść w hotelowej restauracji. Sprawdzamy, jak Club Paloma Family (ex Bitez Paloma Apartments) radzi sobie z tym, co robiło Bodrum sławnym — czyli z atmosferą, której żaden mega-resort nie potrafi odtworzyć.
Po kilku dniach pobytu przy cenie od 1764 zł ten hotel naprawdę da się obronić. Nie miałam poczucia, że wszystko jest tylko pod zdjęcia, bo całość wypadała po prostu spójnie i bez przykrych niespodzianek.
Najbardziej podobało mi się to, że w Club Paloma Family szybko wchodzi się w normalny urlopowy rytm. Przy formule all inclusive nie trzeba co chwilę myśleć, co dalej robić, więc człowiek naprawdę odpoczywa, zamiast ciągle ogarniać logistykę.
Dla mnie ważne było to, że na miejscu ten hotel nie zrobił się nagle gorszą wersją oferty. Jasne, to nie jest butikowy klimat, ale w Bitez dostałam dokładnie taki typ pobytu, jakiego się spodziewałam po rezerwacji.
Moim zdaniem to jest dobry wybór dla osób, które chcą mieć wygodną bazę i święty spokój. Jeśli ktoś jedzie do Bitez głównie po słońce i reset, a nie po bardzo lokalny klimat, ten hotel ma sens.
Gdybym miała rezerwować drugi raz, znowu najpierw patrzyłabym na termin i cenę, a dopiero potem na katalogowe opisy. Przy hotelu klasy 4 gwiazdek i ocenie około 6.4/10 ważniejsze jest to, czy cały pobyt trzyma poziom, niż jeden efektowny detal.
Na tej stronie pokazujemy skrócone podsumowanie i orientacyjny poziom ceny. Kliknięcie niżej przenosi do aktualnych wariantów rezerwacji, gdzie można sprawdzić terminy, lotniska wylotu, skład pakietu i finalną dostępność.